Artykuły

X Mecz o Puchar im. Kazimierza Paszyna

 

skanowanie0003

 

"Jubileuszowe emocje", "Puchar dla Asnyka", "Asnykowcy po raz trzeci" - to tylko niektóre prasowe tytuły po meczu, który odbył się 13 grudnia 1997 roku.

"Sporo emocji, wspaniała atmosfera na widowni i spotkanie wielu dobrych znajomych, to wszystko było udziałem tych, którzy zdecydowali się przyjść do hali OSRiR na dziesiąty pojedynek Asnykowcy-Jagiellonowie - napisał o tym wydarzeniu sprawozdawca "Życia Kalisza".

A w "Gazecie Poznańskiej" już na wstępie obwieszczono, że "podobnie jak przed rokiem oraz przed dwoma laty zwyciężyli Asnykowcy, otrzymując na własność Puchar im. Kazimierza Paszyna, którego pamięci poświęcona jest ta ciesząca się duża popularnością impreza."

Reporter "Panoramy Wielkopolskiej" podkreślił, że "w dotychczas rozegranych dziewięciu spotkaniach sześciokrotnie triumfowali Jagiellonowie; raz był remis, a dwa ostatnie spotkania zakończyły się zwycięstwem Asnykowców. Tym razem w hali Ośrodku Sportu, Rehabilitacji i Rekreacji zjawiła się rekordowa liczba blisko 600 widzów, którzy gorąco oklaskiwali oba zespoły. A było na co, a raczej na kogo popatrzeć!".

"Głos Wielkopolski" podkreślił, że "gościem honorowym była wdowa po legendarnym już nauczycielu i trenerze Leokadia Paszyn a wśród kibiców byli także wojewoda kaliski Eugeniusz Małecki oraz wiceprezydenci miasta Daniel Tylak i Artur Żłobiński".

Pierwsi podkoszowa potyczkę stoczyli uczniowie Liceów im. A. Asnyka i M. Kopernika. Był to fascynujący pojedynek. Do przerwy asnykowcy prowadzili 29:27 i gdy w drugiej połowie powiększyli punktową przewagę, wydawało się, że nie oddadzą już zwycięstwa. Przy stanie 59:53 dla Asnyka kopernikanie zaczęli grać jak z nut i fortuna do końca już im sprzyjała.

Wygrali 70:63, zdobywając Puchar Prezydenta Kalisza. Wywalczyli też cenną nagrodę dla swojej "zwycięskiej" szkoły - komputerowa drukarkę ufundowana przez firmę TOPSEL S.A., której prezesem jest syn Patrona Fundacji (oczywiście, absolwent "Asnyka") Jarosław Paszyn.

Puchar otrzymał też kapitan reprezentacji Liceum im. M. Kopernika, Paweł Głuchowski, który był najskuteczniejszym graczem na boisku (zdobył 29 punktów).

W zespole Asnyka najlepszymi byli: Szymon Grzonka - 23 pkt.; Sebastian Blicharski - 12, Sebastian Białek a Bartłomiej Karlik - po 9.

Główny pojedynek oldbojów Asnyka i Jagiellonek rozpoczął się dla nas pomyślnie. Choć długo trzeba było czekać na pierwsze punkty - dopiero w trzeciej minucie celnym rzutem popisał się Wiesław Łukasiewicz - to nasi reprezentanci prowadzili 4:0, 9:5, 11:6 i pierwsza połowa zakończyła się pomyślnym rezultatem 14:13.

Na początku drugiej części meczu Jagiellonowie po raz pierwszy objęli prowadzenie - 15:14, ale nie zdeprymowało to Asnykowców, a szczególnie Krzysztofa Matusiaka, który przeprowadził dwie skuteczne akcje i od tej pary utrzymywała się kilkupunktowa przewaga naszej drużyny. Obok Matusiaka najlepiej na boisku radził sobie niezwykle ofiarnie grający Piotr Graliński.

Końcowe fragmenty meczu były podobnie jak w pojedynku uczniów niezwykle emocjonujące mecz zakończył się wynikiem 33:26 dla Asnykowców. Ponieważ było to trzecie z rzędu zwycięstwo, Puchar im. Kazimierza Paszyna przeszedł na własność jego wychowanków.

Nagrodę dla najskuteczniejszego zawodnika otrzymał Krzysztof Matusiak, ale dopiero po dodatkowej serii rzutów osobistych, bowiem w meczu zdobył tyle samo - 10 punktów - co reprezentant Jagiellonów Jacek Czajczyński.

W zwycięskim zespole Asnykowców zagrali: Krzysztof Matusiak -10, Piotr Graliński - 8 Wiesław Łukasiewicz - 5, Andrzej Cieślak - 4, Piotr Strójwas - 3, Sławomir Michniacki -2, Ireneusz Kaczmarczyk -1 i Paweł Jaroszuk - bez punktowych zdobyczy.

Dla Jagiellonów punkty zdobyli: Jacek Czajczyński -10, Włodzimierz Duda - 6, Waldemar Kuświk, Paweł Leśniak i Piotr Walczak - po 3 oraz Krzysztof Mączyński - 1. Grali też: Wiesław Kostera oraz Jerzy Witczak, który po odniesieniu bolesnej kontuzji na początku meczu heroicznie włączył się do boju dopiero w ostatnich momentach jubileuszowego meczu. 

     "Niepowtarzalny nastrój, podczas imprezy stworzyła publiczność - podkreślał w swoim sprawozdaniu reporter "Głosu Wielkopolskiego" i Radia Centrum, Dariusz Dymalski. - Swoją zasługę miał w tym takie mistrz ceremonii redaktor Zbigniew Kościelak, który swój dziennikarski talent szlifował w murach I L. O. im. Adama Asnyka. Zbyszek zadbał o to, aby cała imprez miała odpowiedni urok, a jego "spikerka" była jak zwykle pełna językowych fajerwerków".

 

 

Tekst. Zbigniew Kościelak

Źródło. www.asnyk.kalisz.pl

Partnerzy

XXXI Mecz